Nie tak powinno się zaczynać blogi. Chociaż trudno mówić o zaczynaniu od podstaw, skoro Eklerki to zwykła
kontynuacja - coś wyszło nie tak, jak chciałam, więc postanowiłam blogować od nowa, na nieco innych zasadach. [Tak naprawdę nowy rok akademicki, nowy blog, nowa ja; lodówka już zapchana sałatą]
Nie tak powinno się w każdym razie zaczynać blogi, bo rzucanie się na temat, o którym od miesiąca pieje minimum połowa społeczeństwa, to poniekąd samobójstwo nie najlepsza decyzja, szczególnie, że ten wpis ma być pierwszym wpisem, a ja wypowiadam się chyba ostatnia - wszyscy, którzy mieli wyrazić swoją opinię na temat wieszaków, ustawy antyaborcyjnej, a następnie Czarnego Poniedziałku, już ją wyrazili. Nie byłabym jednak Chaosem we własnej osobie, gdybym nie zdecydowała się wtrącić swoich trzech groszy, prawda?